mikołajkowe bieganie czyli pierwszy test TomTom’a

Bez kategorii
W wietrzny poranek postanowiłam pobiegać z Mikołajem po warszawskich Łazienkach. Krótka rozgrzewka i ruszyliśmy spod „palmy” w znanym nam kierunku. Umówiliśmy się, że Mikołaj pilnuje trasy a ja, z racji testów zegarka, pilnuję tempa. W planie treningowym zapisane miałam 8km OBW1 więc idealnie, żeby porozmawiać. 
Co jest na minus przy pierwszym kontakcie z TomTom Multisport ? Na pewno, jak dla mnie, brak instrukcji obsługi w języku polskim. Niby znajduje się ona w pudełku, ale jest bardzo mała i uboga. „Coś” tam jest, ale odnośnie do reszty trzeba działać intuicyjnie. Są oczywiście dostępne instrukcje w internecie w różnych językach ale c’mon – nie wszyscy są poliglotami. 
Co na duży plus i mega zaskoczenie? Na dzień dobry do sprawdzenia poszedł czujnik tętna i GPS. Mniej więcej puls złapałam po 3s a GPS po 5s! Przy pierwszej próbie trwało to, wiadomo, dłużej (wyznaczenie lokalizacji) ale po ponownym włączeniu 5s, wibracja i sygnał dźwiękowy, że mogę ruszać. 
Zegarek jest bardzo łatwy w obsłudze dzięki joystickowi, który znajduje się na pasku; na tarczy jest jedynie podświetlanie. Uniemożliwia to przypadkowe wyłączenie jakiejś funkcji. To co mnie się spodobało, to możliwość wyboru co mam mieć wyświetlane na ekranie. Można przełączać się między ekranami, ale wcześniej trzeba zdefiniować co, w którym miejscu ma być pokazane – w zależności od treningu – czy to średnie tempo, czy aktualne a może puls. Moje ulubione zestawienie – czas trwania – dystans – średnie tempo.  TomTom ma spory wyświetlacz, bardzo czytelny. Po zakończonym treningu bardzo fajnie przestawia info. 
Kolejny plus jaki znalazłam to czujnik tętna. W porównaniu z zegarkiem konkurencyjnej marki, z którego do tej pory korzystałam – dużo wygodniejszy. Sprawdzimy jak będzie przy długim wybieganiu.
To takie moje pierwsze wrażenia z użytkowania. W niedzielę jadę na Półmaraton Mikołajkowy do Torunia, więc zobaczymy jak sprawdzi się w trakcie biegu. 
Po aktualizacji oprogramowania zauważyłam fajną rzecz – interwały. Sprawdzimy w praktyce 🙂  
Duży plus za możliwość zapisania treningu w formacie umożliwiającym ręczne zapisanie w innych aplikacjach jak np. endomondo. 



poprzedni
następny

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply