II Bieg na Kopiec Powstania Warszawskiego

bieganie, góry

Już rok temu żałowałam, że nie wystartowałam. Dlaczego? Bo bardzo spodobała mi się formuła biegu, ale co ważniejsze – idea.

Po pierwsze – biegamy dowolną ilość razy odcinek 700m, ale maksymalnie 63 okrążenia. Początek to podnóże Kopca, w górę schodami a następnie ścieżką, która prowadzi do startu/mety. Początkowo, gdy się zapisywałam, celowałam w 30-39 okrążeń, jednak odzywające się gdzieś tam kolano i zdrowy rozsądek zdecydował, że ostatecznie przebiegłam 13 okrążeń. Raz się tak zamyśliłam, że „odruchowo” pobiegłam jeszcze jedno kółko i byłam przekonana, że mam ich 12 na koncie.

Po drugie – część dochodu z pakietów jest przekazywana zarówno dla Weteranów Powstania Warszawskiego jak i Weteranom współczesnych konfliktów zbrojnych.

Kiedy przyjechałam odebrać pakiet – żałowałam. Żałowałam, że zapisałam się dopiero na godz. 18:06. Minus był taki, że ciężko byłoby do 22:00 przebiec 63 razy. Dodatkowo zmrok nie ułatwiał szybkiego biegania. Mega duży plus to atmosfera, zapalone świeczki wzdłuż trasy, które robiły niesamowite wrażenie. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest zapisać się na wczesną godzinę, przebiec wszystkie 63 okrążenia i zostać, kibicować innym i chłonąć niesamowity klimat biegu.

W momencie kiedy wchodzisz po schodach, bo umówmy się – bo tych kilku czy kilkunastu okrążeniach, nie masz siły wbiegać – słyszysz powstańcze piosenki, widzisz wolontariuszy w strojach partyzanckich, to aż łza w oku się kręci. A kiedy stoisz na scenie, obierasz medal od Powstańca, to aż masz chęć przytulić tą osobę i podziękować. Że możesz żyć w takim mieście, że możesz cieszyć się wolnością i biegać….

Cześć i chwała Bohaterom!

 

poprzedni

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Paweł Wysocki
    2 października 2017 at 10:01

    Nie wiedziałem, że ten bieg ma taką formułę. Wartościowa relacja, dzięki!

    Pozdrawiam,
    Paweł

    • Reply
      poranamajora
      8 października 2017 at 22:50

      Bardzo dziękuję i zapraszam za rok!

    Leave a Reply